30 sierpnia, 2025

Jak osiągnąć sukces?

Czy to koniec ery dyplomów? Dziś bardziej niż świadectwo z uczelni liczą się umiejętności i certyfikowane kompetencje. 

Planowanie i osiąganie celów to nieustanny taniec pomiędzy marzeniami a rzeczywistością.

Szkoda tylko, w tym tańcu za często gubimy rytm i kroki ☺

Ale wcale nie musi tak być.

O planowaniu piszę i mówią sporo – w radiu, na łamach Pulsu Biznesu, bo nieustannie jestem o to pytana – więc chyba stałam się ekspertką (możesz tutaj przeczytać jeden z wywiadów >>>).

Piszę o planowaniu w kontekście działania procesowego, w duchu Kaizen, małymi krokami. Bo wówczas naprawdę zobaczysz efekty.

Wiem, że cudownie jest marzyć i upajać wizją tego, co chcesz osiągnąć. Ale jak nie rozplanujesz, rozpiszesz krok po kroku tego, co masz zrobić – to pozostaniesz przy pięknych wizjach.

A przecież cel to marzenie z datą realizacji.

Jak zatem osiągnąć sukces i wymarzony cel? 

Dzisiaj mam dla Was 5 żelaznych zasad, które pomogą trzymać się wybranej ścieżki.

  1. Dobre określenie celu. To fundament. Cel ma być jasno i realistyczne sformułowany. Mówi się o uSMARTowieniu celu. Wtedy możemy podzielić go na konkretne etapy (procesy). Po kawałku. Małe kroki. Osadzone na linii czasu i mierzalne.  Wówczas jest szansa, że nie zginą w labiryncie codzienności.
  2. Kaskadowanie, czyli ustalanie priorytetów. To normalne, że życie bombarduje mnogością zadań i tzw. bieżączki, więc łatwo się pogubić. Ustalając najważniejsze kroki na drodze do celu możesz się skupić na tym, co istotne. 
  3. Koncentracja i uważność. A rozpraszacze codzienności w tym nie pomagają 😉 Skuteczne planowanie wymaga skupienia na celu, pilnowania siebie i analizowania postępów. Dlatego tak ważne jest zapisywanie etapów, takie swoje prywatne KPI 😉 
  4. Elastyczność w działaniu. To jest generalnie bardzo przydatna umiejętność. Współczesna mimikra, dostosowanie się do zmieniających się warunków – mega potrzebne. Bo choć zaplanujesz precyzyjnie wszystko, życie i tak zaskoczy cię swoją nieprzewidywalnością. Umiejętność reakcji na zmiany i elastyczne modyfikowanie planów, ale dalej na kursie głównym, do celu. To się nazywa zwinność albo rezyliencja.
  5. Automotywacja, czyli nagradzanie siebie za osiągnięcia. To paliwo napędowe wszystkich działań. Wsparcie zewnętrzne jest fajne, ale wewnętrzna motywacja to jest największy dopalacz na drodze do sukcesu. Nagradzanie siebie za małe i duże postępy nadaje sens temu całemu wysiłkowi i gonieniu za króliczkiem 😉 

Pamiętaj:

Małe kroki. To naprawdę działa. Jak tak „drepczę” już ponad 20 lat i dobrze mi z tym.

Łap moje 5 kroków i podziel się swoimi skutecznymi sposobami na osiąganie celów.

Pozdrawiam
Wiedźma Biznesu

Podobne wpisy

Magiczny list Wiedźmy

Zapisz się do newslettera i co dwa tygodnie otrzymuj porcję wiedzy, energii i praktycznych wskazówek. Bez spamów, tylko konkretna wiedza.

0